Czego potrzebuje młoda cera? Poradnik

photo-7

Młoda cera lubi się buntować. Burza hormonalna, z którą zmagają się nastolatki, wpływa nie tylko na ich nastrój, ale też odbija się na wyglądzie skóry. Dlatego przy układaniu sposobu pielęgnacji nastoletniej cery koniecznie trzeba wziąć pod uwagę jej potrzeby, odmienne od potrzeb cery dziecka czy cery dojrzałej. Im wcześniej młody człowiek wyrobi sobie prawidłowe dla siebie nawyki pielęgnacyjne, tym większe ma szanse na wygraną z niedoskonałościami skóry, a w dłuższej perspektywie na cieszenie się piękną cerą przez długie lata i skuteczne powstrzymanie efektów starzenia. Kluczem do sukcesu jest kilka prostych kroków.


Krok pierwszy: oczyszczanie

Najczęstszym błędem w pielęgnacji popełnianym przez osoby z młodą cerą jest zbyt agresywne oczyszczanie twarzy. Używają do tego bardzo silnych kosmetyków, które usuwają ze skóry ochronny płaszcz lipidowy, podnoszą jej pH, sieją spustoszenie w zdrowym mikrobiomie i niepotrzebnie wysuszają cerę, a do tego często podrażniają. Co gorsza, łączą mycie twarzy z oczyszczaniem manualnym, które przeprowadzają nieprofesjonalnie, a przez to przynosi ono opłakane skutki w postaci rozszerzonych porów, stanów zapalny i blizn. Oczyszczanie powinno być przyjemnym rytuałem, a nie masakrą dla twarzy, dlatego warto postawić na kosmetyki o pH bezpiecznym dla cery, których skład pozbawiony jest silnych środków myjących, dużej ilości konserwantów czy intensywnego zapachu, ponieważ te składniki najczęściej podrażniają skórę. Warto zwrócić uwagę na to, czy kosmetyk był badany dermatologicznie. Świetnie sprawdzi się oczyszczająca galaretka do mycia twarzy z serii Just Glow. Nie tylko kompleksowo umyje skórę, ale doda jej również energii. Dzięki dodatkowi składników aktywnych galaretka matuje, odświeża i niweluje rozszerzone pory. Jak dbać o młodą cerę? Każda skóra, a przede wszystkim ta tłusta i mieszana, potrzebuje złuszczania. Najlepiej wykonywać je raz lub dwa razy w tygodniu. Częściej nie ma sensu, ponieważ skóra może się podrażnić i zacząć bronić poprzez jeszcze większą produkcję sebum. Więcej sebum to więcej świecenia się cery i więcej niedoskonałości, więc warto zachować umiar. Nie da się też intensywnym tygodniem pielęgnacji nadrobić kilku miesięcy błędów lub zaniedbań. Tak jak w nauce, także w pielęgnacji, popłaca systematyczność i dobra metoda. Czasem na efekty trzeba poczekać, ale to nic. Ważne, żeby się nie zrażać i robić swoje. Kolejna rzecz to maseczki, które potrafią zdziałać cuda na polu oczyszczania. Regularnie stosowane mogą skutecznie zmniejszać widoczność porów i pomóc w regulacji wydzielania sebum. Najlepsze w tym celu są maseczki na bazie glinek. Każdy typ cery ma swoją ulubioną glinkę. Cera tłusta i mieszana lubi glinkę zieloną, cera naczynkowa woli glinkę różową, a sucha białą lub żółtą.

Krok drugi: tonizowanie

Tonizowanie skóry pozwala jej odzyskać równowagę po zabiegach oczyszczających. Jest to krok szczególnie ważny, kiedy wcześniej zrobiliśmy peeling lub maseczkę. Kosmetyki do mycia twarzy coraz częściej nie podnoszą pH skóry, ale peelingi i maseczki już tak. Nawet jeżeli wybrany kosmetyk do mycia twarzy ma odpowiednie pH, to lepiej dmuchać na zimne. Dodatkowo koniecznie trzeba sprawdzić, czy w składzie toniku jest alkohol. Alkohol bardzo skutecznie usuwa zanieczyszczenia, odkaża i zbiera nadmiar sebum, ale też wysusza i podrażnia, więc tonik z nim nie nadaje się do codziennej pielęgnacji. Bardziej w sytuacjach kryzysowych i doraźnie. Najlepszym wyborem będzie tonik z serii Just Glow, który nie tylko tonizuje, ale również niweluje widoczność rozszerzonych porów. Ma kwasowy odczyn, dzięki czemu zapewnia skórze zdrowie. Zawiera witaminę C i kwas glikolowy, delikatnie złuszcza naskórek, przygotowując skórę do przyjęcia kolejnych kosmetyków. I to tego doskonale pachnie!

Krok trzeci: nawilżanie

Młoda skóra ma jedną podstawową potrzebę: nawilżenie. Jeśli jest czysta i dobrze nawilżona, to będzie dobrze wyglądała. W sezonie wiosenno-letnim najlepszy będzie krem w formie lekkiego hydrożelu, który nie obciąży cery i da przyjemne poczucie odświeżenia. Idealnie sprawdzi się hydrożel z serii Just Glow z ekstraktem z pomelo, witaminą C i niacynamidem. Seria Just Glow to prawdziwa cytrusowa bomba, a pomelo jest bardzo bogate w witaminę C – zdecydowanie bogatsze niż cytryna, dzięki czemu zapewnia skórze prawdziwy zastrzyk zdrowia. Produkt nie tylko dogłębnie nawilży skórę, ale będzie też zapobiegać powstawaniu stanów zapalnych oraz niwelować widoczność rozszerzonych porów. Na zimę konsystencja powinna być nieco bogatsza. Sprawdzi się np. lekki krem, lekka emulsja.

Krok czwarty: styl życia

Żadna pielęgnacja nie pomoże, jeśli styl życia młodego człowieka nie będzie jej wspierał. Jak dbać o młodą cerę od wewnątrz? Przede wszystkim absolutną koniecznością jest picie dużej ilości wody. Woda jest kluczowa w zachowaniu zdrowego wyglądu skóry. Kolejna rzecz to dostateczna ilość snu. Każda zarwana noc odciska się na skórze w sposób, który jest natychmiast widoczny dla wszystkich. Wiele osób, często bezwiednie, dotyka twarzy. Jest to poważny błąd, ponieważ na rękach mamy prawdziwe siedlisko bakterii, wirusów i grzybów, które przenosimy na twarz, a później musimy walczyć z różnego rodzaju wypryskami. Warto zadbać również o zbilansowaną dietę oraz aktywność fizyczną, które również skutecznie wpływają na zdrowy i piękny wygląd skóry. Pielęgnacja młodej cery to złożony proces. Na szczęście, kiedy prawidłowe nawyki wejdą w krew, to pozytywnymi efektami można się cieszyć przez długie lata, więc dbanie o siebie jest inwestycją w swoją przyszłość.

czytaj także